Weekend już się zaczął:)
Świat się, moi drodzy, kończy.
Najpierw zamknięto Mekkę Lansu, czyli Utopię. Różni różnie mówią: jedni, że klub odrodzi się niczym feniks w ‘nowym, owianym tajemnicą superhipercoolodjazdowym miejscu’; drudzy, że była to zwykła plajta i uwierzą, gdy zobaczą. Jako złośliwy gnom przychylam się do zdania tych drugich.
Dziś natomiast okazało się, że największa sieć gejowskich klubów w Polsce, czyli Gymnasion, ogłosiła upadłość.
Podobnie jak Utopia, miejsce to nie zaskarbiło sobie mojej sympatii i podobnie jak po Utopii, płakał po nim nie będę. Ot, padło kolejne miejsce schadzek. Owszem, w teorii była to siłownia, ale w praktyce targ z ‘mięsem’.
Owszem, de gustibus enzovoort i nie moja to sprawa, ale w takich sytuacjach odzywa się ‘wegetariańska’ cząstka mojej duszy.
“Martwi” mnie jednak, gdzie te biedne żuczki, które traktowały Gymnasion jako miejsce podrywu, się podzieją. Niestety, jeśli upadek sceny potrwa jeszcze trochę, to pozostanie tylko szalet na Centralnym i wspólne sikanie w Parku Skaryszewskim.


Upadł Gymnasion? Olaboga! Gdzie ja teraz będę mogła nie chodzić?!
E tam Makaron, niemądre rzeczy wyspisujesz. Ale ja Cie oświece! Do gymnasionu chodzę bardzo długo, większość branżowych dawno sie stamtąd wyniosła do Pure w Złotych Tarasach albo do Holmes Place. Czy było to miejsce schadzek takie jak przez Ciebie wskazane? Wątpie. Nie spotkałem sie ani razu tego typu sytuacjami. Generalnie do siłowni sieciowych chodzą w większości panowie homo, ponieważ dbają o siebie w sposób ponadprzecietny, a nie jest im przy tym obojętny standard usług.
Ja też płakał po gymnasionie nie będe ale z uwagi na niską jakość usług i tłumy ludzi – po tym jak wpuścili posiadaczy kart Benefit jest ich po prostu zatrzęsienie.
“Targ z mięsem” – z samego faktu że do gymnasionu chodzili geje nie wynika jeszcze, że nasępowałą tam jakakolwiek “wymiana” na zasadzie do ut des, facio ut facias. Moje oserwacje wskazują na coś odwrotnego – panowie byli bardzo powściągliwi w okazywaniu własnych upodobań.
Niestety tym razem chyba uległeś myśleniu stereotypowemu…
Tak tak, niestety powściągliwi… Tak, tak… niestety…