Wypisy z Patriotów
Czy pamiętacie, moi drodzy, taki bogoojczyźniany ‘portal’, o którym kiedyś kiedyś pisałem (=natrząsałem się z biednych Prawdziwych Polaków (TM), którzy sprzeciwiali się np. wprowadzeniu do TVP filmów z napisami)?
Otóż wyznam Wam z bólem serca, że zaniebałem moje patriotyczne owieczki, ową zdrową tkankę polskości i zaglądałem do nich bardzo rzadko.
Ostatnio jednak, powodowany zdrową ludzką złośliwością zajrzałem; a zajrzałem, bo spodziewałem się, że coś takiego, jak podpisanie przez prezydenta Czech traktatu z Lizbony, wywoła zdrową, patriotyczno-narodową reakcję. Jakiś czas temu bowiem cały portal żył nadzieją, że Klaus, jako ta ostatnia opoka, na której zgromadzili się ostatni walczący o państwa narodowe, wytrzyma, nie ugnie się, i traktatu nie podpisze.
Niestety, zawiodłem się: albo na portalu doszli do wniosku, że nie będą takiej klęski komentować, albo jeszcze się do nich ta informacja nie przecisnęła. Spokojnie, dojdzie.
Znalazłem jednak kilka smakowitych kąsków.
Otóż moi zacofani koledzy po piórze boleją nad faktem, że Katalonia wypędza święta ze szkół. Podobno w Colegio de Educación Infantil Cervantes w Barcelonie usunięto z kalendarza szkolnego nomenklaturę religijną. HAŃBA!
Struktura działalności szkolnej została oparta na schemacie wakacji zimowych, wiosennych i letnich.
Nie jest to jedyny ośrodek w Barcelonie, który opowiedział się za agresywnym laicyzmem.
Przebóg! Do czego to doszło?! Agresywny laicyzm atakuje?! Uśpić!
Placówki tłumaczą, że chodzi głównie o uznanie różnorodności wyznań bez przyznawania pierwszeństwa żadnemu z nich. Władze szkół, w których uczy się wielu cudzoziemców, nie mówią wprost o antyklerykalizmie, ale o “adaptacji szkoły do nowej rzeczywistości społecznej, która obejmuje wiele kultur i religii”. – Nie możemy stawiać jednej kultury ponad drugą. Aby uniknąć tego problemu, strukturę roku szkolnego oparto na cyklu słonecznym – tłumaczą.
Też mi tłumaczenie. Przecież wiadomo, że tylko nasza, święta, jedyna i katolicka religia jest prawdziwa. Wszystkie inne to stek bzdur, pierdół i przeinaczeń. Tak, wiemy, że mamy z nimi wiele cech wspólnych, ale nasze bzdury, pierdoły i przeinaczenia zostały nam objawione, a ich są wyssane z palca!
Tak na poważnie, to muszę moich patriotycznych przyjaciół rozczarować. Otóż moja alma mater odkąd pamiętam funkcjonuje właśnie według cyklu słonecznego. Jeśli weźmiemy do ręki schemat roku akademickiego na 2009/2010, to znajdziemy tam informację o wakacjach zimowych w II poł. grudnia oraz wakacjach wiosennych na początku kwietnia.
Tak, drogie robaczki. UW porzucił już – z takich czy innych, a nieznanych mi względów (być może zwyciężył zdrowy rozsądek) – religijne miazmaty i wypędził święta
Zamiast zatem tłuc się po bezdrożach Katalonii, odbijać sobie pośladki w siodle i tropić agresywny laicyzm u obcych, zerknęlibyście łaskawie na nasze małe, swojskie poletko – tu też zachodzą zmiany.
Zapomniałem wspomnieć, że pierwszy komentarz pod artykułem brzmi: Żydom odbija na całego. Po prostu klasyka głupoty polskiej.
———————-
Drugim wpisem, który porusza serca Prawdziwych Patriotów und* Partyzantów Moralności jest informacja o ojcach franciszkanach, którzy – UWAGA! WERBLE! SALWA Z 40 DZIAŁ! – propagują homoseksualizm na antenie Telewizji PULS.
Pozwolę sobie na większe cytaty, bo warto.
Katolicka telewizja PULS ma w swoim repertuarze program “Test na supermamę“. Oto opis odcinka, który zostanie wyemitowany jutro (sobota, 31 października o 15:00) [widziałem, aż się wierzyć nie chce, że to-to ma coś wspólnego z katolicyzmem.. MD}
Nie widziałem, ale jestem niewierzący, więc wierzę (=na słowo, bo Prawdziwy Katolik chyba nie kłamie), że to nie ma nic wspólnego z katolicyzmem. Na szczęście.
W najbliższym odcinku (sobota 31 października, odc. 9):
Świeżo upieczone małżeństwo: Susan i Janine pragną w niedługim czasie sami założyć rodzinę. Tym chętniej decydują się na przystąpienie do „Testu na Super Mamę”. Podczas tego odcinka zaopiekują się dwiema córkami jednej ze swoich przyjaciółek. Oprócz dzieci, Susan i Janine dostaną pod opiekę ”Brutusa”- lalkę symulująca zachowania małego dziecka. Czy dobre chęci wystarczą aby podołać tak trudnemu wyzwaniu, które stoi przed Susan i Janine.
Świeżo upieczone “małżeństwo” Susan Rae i Janine Davies to dwie lesbijki.
Święta Inkwizycjo! Dwie lesbijki!? W katolickiej telewizji?! Oby tak dalej.
Dlaczego Ojcowie Franciszkanie propagują na swojej antenie homoseksualizm?
Może przejrzeli na oczy? Może Pan Zastępów wrócił im zdrowy rozsądek, a może po prostu postępują zgodnie z zasadami miłości bliźniego? Kim jestem, by to osądzać; grunt, że dobrze robią.
Panie Boże, jak długo jeszcze??????
Do skutku.
Hm, mi tam się podoba pomysł, żeby Prawdziwym Katolikom(TM) pokazać, że dwie osoby tej samej płci mogą wychowywać dziecko i krzywda mu się nie stanie. Jak widomo, im dłużej dotakiego mówisz, tym większa szansa, że pewne fakty się przecisną. Warto rozmawiać. I pokazywać.
Najlepsze jednak przed nami, bo osoba, która umieściła tę notkę – postujący? poszczący? – wpadła na pomysł, by zadzwonić ze skargą. Bardzo słusznie.
O. Mirosław Bartos – minister prowincjalny, adiunkt na Wydziale Teologicznym UKSW – Instytut Studiów nad Rodziną, wykładowca psychologii, asystent Konferencji Episkopatu Polski ds. Telewizji Puls, członek Zarządu TV Inwestycje.
Ojciec franciszkanin pod telefonem xxxxxxxxx powiedział, że “nikogo odpowiedzialnego za TV Puls nie ma teraz”, a Ojciec Mirosław Bartos “właśnie wyjechał na tydzień”. Na prośbę o podanie aktualnego telefonu do osoby odpowiedzialnej odrzekł: “proszę pana , niech mnie pan nie denerwuje po prostu…” Czytelnik zaś pisze, że telefonistka (siostra ??) nie chciała połączyć z “władzą”, ale krzyknęła: “Mnie to nie obchodzi!!” , a na pytanie czy jest katoliczką, rzuciła z wściekłością słuchawkę.
Niestety, wraże siły (=Żydzi, no bo kto inny) w TV Puls były szybsze: o. Bartos wyjechał – na pewno do Izraela (jestem o tym przekonany. Wychodź, kto nie wierzy!). Na dodatek drań chciał, by wykazujący rewolucyjną czujność, zaniepokojony Patriota przestał go denerwować. (Pewnie przeszkadzał mu w szabasie!!!!), a wredna Semitka, tzn. siostra wściekle rzuciła słuchawką (pewnie chciała Patriotę zabić. Cud, że nie trafiła. Mniemany).
Post kończy się apelem u interwencję u abp. Michalika – nic nie da, bo to….Żyd! (tak kiedyś wyczytałem na ww. portalu) oraz KEP – nie ma sensu.
Tak, tak – źle się dzieje w państwie polskim (=katalońskim).
Dobranoc!


No ale nie bądź żyła i dajże adres tego portalu! też chcę mieć się czym poudręczać.
Ale….przecież wystarczy kliknąć w którykolwiek z podanych przeze mnie linków.
Moja droga, naprawdę masz chęć na antysemityzm, ksenofobię, ciemnotę, a wszystko razem podane w sosie z wiejskiego katolicyzmu?