Do trzech razy sztuka;)
Ha! Minęły dwa tygodnie i natknąłem się po raz kolejny na zjawisko opisane w ‘Sztuce ulicy’. Znów ta rozwiana czupryna i te wbite we mnie oczy. Niestety, w złym momencie drania zauważyłem. Piątek to jednak niebezpieczny dzień
A poza tym, bazując na tygodniowych* obserwacjach ulicznych, dochodzę do wniosku, że…. (tu posłużę się cytatem):
Ἑταῖρος – πόθεν, ὦ Σώκρατες, φαίνῃ; ἢ δῆλα δὴ ὅτι ἀπὸ κυνηγεσίου τοῦ περὶ τὴν Ἀλκιβιάδου ὥραν; καὶ μήν μοι καὶ πρῴην ἰδόντι καλὸς μὲν ἐφαίνετο ἀνὴρ ἔτι, ἀνὴρ μέντοι, ὦ Σώκρατες, ὥς γ᾽ ἐν αὐτοῖς ἡμῖν εἰρῆσθαι, καὶ πώγωνος ἤδη ὑποπιμπλάμενος.
Σωκράτης – οὐ σὺ μέντοι Ὁμήρου ἐπαινέτης εἶ, ὃς ἔφη χαριεστάτην ἥβην εἶναι τοῦ πρῶτον ὑπηνήτου, ἣν νῦν Ἀλκιβιάδης ἔχει;
….że coś w tym jest. Może nie tyle w wieku, ile w tym, co zarost potrafi zrobić z chłopakiem.
Miłego weekendu.


Obawiam się, że jestem jedną z niewielu osób, które ten cytat w oryginale ucieszył
Czuję się niedokszałconym nieodukiem…
Co nie zmienia faktu, że chciałąbym poznać treść;-)
Mihi etiam placet:
βῆ δ᾽ ἰέναι κούρῳ αἰσυμνητῆρι ἐοικὼς
πρῶτον ὑπηνήτῃ, τοῦ περ χαριεστάτη ἥβη
—-> Synafia
Idźmy nie w ilość, a w jakość
—-> Meg
Non omnia possumus omnes.
W każdym razie, cieszy mnie Twa gotowość i żądza wiedzy. Tłumaczenia – nie podam, bo byłoby za łatwo, ale szukać trzeba: Platon, Protagoras, na samiuchnym początku.
Podaję też – ufając, że nie będzie miał mi za złe – namiary na cytat wrzucony przez Veritasereum: Homer, Iliada, pieśń XXIV, wersy 347-348, polecam przekład K. Jeżewskiej, bo Dmochowski chyba naszego zachwytu nie podzielał
—-> Veritaserum
Witamy i cieszymy się, że się u nas jesteś. Rzadkość to w dzisiejszych czasach prawdziwa, gdy ktoś nie dość, że zarost lubi, to jeszcze po grecku i łacinie rozumie:)