Do notki poprzedniej
W notce poniżej znajduje się recenzja….chyba za duże słowo, raczej to, co ja myślę o filmie Obywatel Milk, który miałem przyjemność obejrzeć w sobotę. Notka jest zahasłowana, gdyż zdradza szczegóły filmu, a ja wychodzę z założenia, że czytanie to nawyk, z którym trudno zerwać, dlatego staram się zapobiec zepsuciu komuś przyjemności z oglądania filmu, gdyby się na niezahasłowaną notkę nadział np. w readerze. Jeśli zaś ktoś chce sobie przyjemność zepsuć z własnej i nieprzymuszonej woli lub też porównać swe wrażenia z moimi, to zapraszam: hasło ‘milk’.

