Piłkarsko
Mistrzostwa Europy w pełni, polska reprezentacja gra, że aż duszno od sukcesów, zatem, w celu rozładowania napięcia proponuję anegdotę.
Bramkarz m.in. Legii Warszawa, Władysław Grotyński, opowiadał kiedyś, jak to przyszło mu bronić w meczu bezpośrednio następnego dnia po imieninach u cioci.
- W pewnym momencie patrzę, a tu w stronę mojej bramki lecą nagle dwie piłki. Na jedną się rzuciłem, druga….niestety wpadła.
P.S. Nederland – Frankrijk 1-0. Op dit moment, natuurlijk. Hup! Holland! Hup!


Dodaj komentarz