Zdemaskowany;)
Dziś. Godzina prawie 21. Przechodzę z Koningsplein na Spuiplein i zmierzam w kierunku Spuistraat. U samego jej wylotu po lewej stronie jest pub (nie jeden). Przed nim sporo ludzi, wygląda to na jakąś zbiorczą imprezę. Część towarzystwa stoi przed lokalem, część okupuje ławki na placu po drugiej stronie ulicy. Tamtędy też próbuję się przedrzeć. Po prawej stronie między jezdnią a dziewczyną konferującą z facetem zauważam dogodne przejście. Zbliżam się, niewiasta odwraca głowę od interlokutora, omiata mnie wzrokiem, wyciąga prawą rękę szeroko przed siebie (drugą wspartą na biodrze dzierży kufel piwa) i z uśmiechem na ustach woła: Homosexual! Nie wiem, po czym poznała, ale zostałem zdemaskowany. Odwzajemniłem uśmiech i podążyłem swoją drogą.
Poza tym, spędziłem miły wieczór. Wylądowałem w Vondelparku z książką i fajką. Mała rzecz, a cieszy


Napisz odpowiedź