Wesoły jak gay
Od kilku tygodni goszczę w swym domostwie Ryszarda, hrabiego Warwick, wraz z jego biografem, P.M. Kendallem. Niestety, z braku czasu nie jestem w stanie zaglądać do nich tak często, jak bym sobie życzył. Ostatnio czasu było jakby trochę więcej, a dodatkowo pewne zjawisko skłoniło mnie do jezykoznawczej refleksji, więc piszę.
Otóż moją uwagę przykuło niewinne z pozoru słówko, mianowicie gay. Kendall używa tego przymiotnika bardzo często, ja pozwolę sobie przytoczyć dwa, moim zdaniem zacne, przykłady:
At Westminster, Edward revelled with Hastings and Herbert and vied with them in pursuing girls attracted to his gay court.
I drugi:
….he had a few hasty Masses sung, then decked himself in red – which was quite proper – and took his company on a gay hunt.
Zwłaszcza drugi przykład daje do myślenia, ja też najpierw na mszę, a potem gay hunt z przyjaciółmi.
Nie jestem anglistą, a mówiąc szczerze moje angielskie słownictwo mogloby być bogatsze, ale muszę przyznać, że slowa gay używam tylko jako określenia homoseksualnego mężczyzny. Zastanawiam się, czy gdyby książka została napisana w ciągu ostatnich, powiedzmy, 5 lat (w rzeczywistości wyszła w 1957), to czy autor używałby tego przymiotnika?
Gdyby więcej osób się tu udzielało, zapytałbym, jakiego słowa używają zamiast gay w ww. kontekście. Niestety, cisza tu, więc zostanę sam ze swoimi wątpliwościami.


Gay w dawnym znaczeniu to cheerfull, merry, bright.
Nalezy sie czydwadziescia
Słuchaj…osobo (bo nie mogę rozeznać płci). Stwierdzenie “nie jestem anglistą” nie oznacza, że angielskiego na oczy nie widziałem, pierwotne znaczenie ‘gay’ też znam. Niemniej, dziękuję za naukę i czekam na odpowiedź na moje pytanie
Odpowiadałem raczej na “gdyby więcej osób się tu udzielało, zapytałbym” a nie na “nie jestem anglistą”, a już szczególnie nie z intencją “pójdź, dziecię, ja cię uczyć każę”
Ja użyłbym któregoś z powyższych, chociaż raczej “merry hunting” przez gardło by mi nie przeszło.
Czyli chłop.
Zgodzę się, że ‘merry’ nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. Dodam też, że mi ogólnie przymiotnik wyrażający radość jakoś do słowa ‘hunt’ nie pasuje. Niemniej podoba mi się, jak nam się pole semantyczne przesunęło;)