I co? I pstro…..
To był super tydzień, którego efekt jest taki, że I. zachowuje się jak skurwysyn. Ja myślę o W., który jest 2 tysiące kilometrów stąd. R. cierpi po rozstaniu z I. C. poradziła mi, żebym brał się za R., bo to fantastyczny facet, a do tego pod ręką. Ludzie potrafią być wspaniali, potrafią zachowywać się jak chuje, a ja jestem “old fashioned monogamous” bitch, jak ktoś przytomnie zauważył.


Dodaj komentarz