Het spijt me, meneer, maar….
Dzwoniła dziś do mnie miła pani z Bloedbanku. Powiedziała, że nie mogę być krwiodawcą, gdyż jestem homo. Zmieniwszy barwę głosu z poirytowanej na lodowatą odparłem, że nawet w moim kraju, który nie jest tak liberalny, mogłem być krwiodawcą. Pani, plącząc się w zeznaniach, wyraźnie nie wiedząca co ma powiedzieć, zaczęła mi tłumaczyć, że ze względów bezpieczeństwa musieli wyłączyć “całą grupę” z bycia dawcami krwi. Powiedziałem tylko: to wasz wybór; po czym ciagle lodowato uprzejmy pożegnałem się z miłą panią.


I dobrze babie powiedziałeś:> popieram niech sobie nie myśli… Holandia już nie jest tak tolerancyjna jak kiedyś, a szkoda… Ja nadal jestem curiosum dla rodziców , bo mówią o mnie to ta Polka co pracuje w szkole…jakby to bylo dziwne, nieprawdaż ? Doskonale rozumiem co chciałeś przekazać w tym poście…
Pozdrawiam Ewcikson