Nie płakałem po konarze

Drzewo na Okęciu konkuruje z lokalnym kościołem o uwagę wiernych. Zamiast na różańcu stoją pod drzewem – żali się proboszcz.

Nie widzi pani? To trzeba odejść trochę. Pod kątem spojrzeć – instruują się nawzajem. – O, znowu wypływa! – alarmuje zebranych starszy pan.

- To przez wybory Matka Boża krwawi – dodaje ktoś inny.

Ja też zawsze krwawię przez wybory. Na szczęście dostałem taką świetną maść na stygmaty.

Tajemniczy zaciek przypominający kształtem wizerunek Matki Bożej pojawił się na drzewie w miejscu uciętego konara ponad dwa tygodnie temu.

Kanonizować osobę, która oberżnęła konar.

Zauważył go przypadkowy przechodzień.

Jestem przekonany, że ten przechodzień nie był przypadkowy. To na pewno był jakiś anioł (np. Stanisław), archanioł, lub inny gospodarz domu. A cieć, to jest dla mnie taki…..o taki malutki.

Wieść rozeszła się po okolicy. Pojawiły się kwiaty i świece. Ludzie zbierają się na modlitwę. Co jakiś czas z pnia wypływa płyn, który zawsze wywołuje poruszenie zgromadzonych.

Jakiś biały marsz? Może uruchomić syrenę w godzinę urżnięcia gałęzi. Do tego jakiś motyw papieski, np. pieśń o łódeczce. Zbiorowe czuwanie młodych przy konarze. Czy Robert Kubica zamiast w kasku z wizerunkiem papieża będzie teraz jeździł w wieńcu z gałązek świętego drzewa?

– Ksiądz proboszcz narzeka, że zamiast na różańcu w kościele to stoją pod drzewem – mówi dyrektorka szkoły Renata Siergiej. I dodaje: – W kwestii wizerunku nie wypowiadam się, nie mnie to oceniać. Postaram się ochronić to drzewo i nie zrobię nic, co by mogło ludziom przeszkodzić w przychodzeniu tam.

Czy psy nadal pod tym drzewem….no wiecie co robią……

Poleciła już ogrodzić miejsce siatką, ale wiary szuka raczej w kościele.

To dużo jej nie znajdzie. Należy unikać pośredników. Potrafią człowieka nieźle orżnąć.

Proboszcz parafii św. Franciszka z Asyżu odpowiada krótko: – Wiary trzeba szukać w eucharystii, a nie na drzewie.

Słusznie. Choć praojce nasi także miodu w dziupli szukali. Taki miód, jeśli się z niego zaciek zrobił, też różne rzeczy mógł przypominać. Swarożyc jak żywy!

Ks. prałat Grzegorz Kalwarczyk, kanclerz kurii, powiedział nam, że sprawa musi być dokładnie zbadana. – Pan Bóg ma swoje drogi – mówi.

Ma. Ma też szczęściarz pewność, że księży na nich nie spotka.

- Drzewo może puszczać soki w miejscu przycięcia nawet przez dziesięć lat – wyjaśnia Andrzej Wolski, specjalista od przycinania drzew. Według niego to miejsce prawdopodobnie nie zostało prawidłowo zabezpieczone i teraz zaczęło próchnieć. Drzewo nie ciągnie soków w koronę, tylko wypływają na zewnątrz.

Ludzi to nie przekonuje. – Ilekroć idę tędy, to przystanę pomodlić się chwilę.

To trzeba zacząć chodzić inną trasą.

Zawsze coś z drzewa wypływa. Woda to chyba jest, ale wierzyć trzeba – mówi jeden z przechodniów.

Wierzy, panie władzo. On we wszystko wierzy. Bóg mnie pokarał takim głupim chłopem!

Dla wszystkich, którzy uważają, że trzeba wierzyć, mam jeszcze kilka rzeczy, przy których warto przystanąć i pomodlić się chwilkę:

Matka Boska Gastronomiczna:

Bierzcie i jedzcie….

Jezus Hydrauliczny:

Jezus Down to Earth:

Na koniec dla wielbicieli Pratchett’a: Matka Boska “A jednak żółw się rusza!”

I jeszcze dla zdolnych piekarzy:

Szczęść borze!

~ przez Kallipygos w dniu Środa, październik 3, 2007.

Odpowiedzi: 8 to “Nie płakałem po konarze”

  1. i daż bur
    (oszywiździe)
    :-)

  2. Mój “bór” to inaczej “las”. A Twój?:)

  3. i tak łagodne zdjęcia dałeś… http://www.metro.co.uk/weird/article.html?in_article_id=24217&in_page_id=2

  4. Ano BA!

    Pozdrwaiam

  5. Czy ktoś kto mieszka w pobliżu Okęcia nie mógłby w nocy żywicą na drzewie napisać: Nie głosujcie na PiS?

  6. dru’

    weź flaszkę i głosuj na p. Kwaśniewskiego

  7. Nie flaszkę, a rękawiczki. :lol:

  8. To skandal zaprawdę! Masońska PROWOKACJA!

Napisz odpowiedź